Tym razem dotrzymuje obietnicy i obiecany przepis na Dzem z Platkow Rozy jest.
Tytulowy przepis z opisywanej przeze mnie ksiazki Beaty Zatorskiej. Postaram sie go dla was przetlumaczyc najlepiej, jak potrafie...
"Bylo moim zadaniem w wieku lat pieciu zbieranie platkow rozy na dzem. Codziennie rano razem z tutejszymi pszczolami, dokladnie przeszukiwalam ciemno zielone krzaki dzikich roz rosnacych wokol domu, by znalezc swiezo rozwiniete paczki. Musialam cierpliwie czekac az Lipiec calkiem sie rozgosci, a gorskie wiatry przestana wykrzykiwac na kruche, wczesne letnie dni. W koncu, jednego magicznego poranka, krzak budzil sie z zielonego snu i duze rozowe platki powitaly slonce.
Jedwabiscie miekkie platki, blyszczace kroplami rosy chetnie pozostawaly w mojej dloni, po czym ladowaly na dnie mojego wiklinowego kosza. Ich piekny rozany zapach pozostawal na mych palcach przez reszte dnia - prawdziwe letnie perfumy.
Moja bacia Jozefa po prostu wrzucala platki do duzego kamiennego mozdzierza, pokrywala je duza iloscia cukru
i miazdzyla je na gesta paste w kolorze fuksji. Dawala mi lyzeczke dzemu do sprobowania, po czym uwaznie wkladala kazda najmniejsza drobinke do jednego z przygotowanych sloi. Dzem z platkow rozy byl najcenniejszym z jej przetworow - aromat lata, ktory uwalniany byl ze sloja dopiero podczas zimowy miesiecy, gdy krzewy roz pokryte byly sniegowa pierzyna.
DZEM Z PLATKOW ROZY MOJEJ BABCI JOZEFY
Ten aromatyczny dzem jest moim ulubionym wypelnieniem polskich paczkow. Najlepszy jest zrobiony ze swiezych platkow dzikiej rozy - Rosa Canina
3 LUB 4 GARSCIE SWIEZYCH PLATKOW ROZY
POL KILOGRAMA CUKRU
Platki roz zbierz rano, zanim zostaly osuszone przez slonce i stracily duza czesc swojego aromatu.
Wloz je do mozdzierza lub makutry. Powoli dosypuj cukru, podczas gdy miazdzysz platki. Sok z platkow powoli wymiesza sie z cukrem i utworzy ciemno czerwona, gesta paste. Nie trzeba go gotowac. Jest juz gotowy. Dzem moze byc przechowywany w wysterylizowanych sloiczkach do dwoch lat."
Ja moj dzem zrobilam dokladnie tak samo, tylko zamiast cukru, ktorego nie uzywam, dodalam Ksylitolu,
ktory w konsystencji jest identyczny. Nie wyprodukowalam oczywiscie calego sloiczka - Beata nie wspomina
w ksiazce o ilosci wyprodukowanego dzemu :) - wiec nakrylam dzem z gory woskowym papierem, ktory ma chronic przetwory przed powietrzem, wiec mam nadzieje, ze konfitura, jak ja ja nazywam, nie zmieni koloru przed dodaniem nastepnej porcji.
Musze dodac, ze zrobilam tez konfiture z zoltej dzikiej rozy herbacianej z dodatkiem fruktozy i wyszla niesamowita. Bardzo zolta i aromatycznie pachnaca herbata. Mysle, ze bedzie swietnym dodatkiem do zimowych herbatek. Przygotowuje sie ja dokladnie tak samo.
Ps1. Wszystkie zdjecia w poscie sa mojego autorstwa.
Ps2. Obie roze znajduja sie na liscie dzikich frykasow za darmo.
Przepis dodaje do mojej serii:
Znajdziecie w niej wiele innych przepisow na przetwory i potrawy ze skladnikow, ktore mozemy znalezc wszedzie, dookola nas zupelnie za darmo.
