Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czosnek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 października 2012

Smaczna przystawka: Biala fasola po wlosku


Kontynuujac kulinarna podroz po Italii, przedstawiam szybki i prosty przepis na szybka przystawke, ktora totalnie was zachwyci.

BIALA FASOLA PO WLOSKU:
NA 2 PORCJE JAKO PRZYSTAWKA

Skladniki:

  • oliwa z oliwek
  • 2 zabki czosnku
  • 1 puszka pomidorow w kawalkach
  • 1 puszka bialej fasoli, odcedzonej
  • mala garsc swiezych liskow bazyli, posiekanych

Wykonanie:

1. Pogrzej troche oliwy z oliwek w malym garnuszku i podsmaz pokrojony w cienkie plasterki czosnek. Nastepnie dodaj pomidory. Posol i popieprz. Dodaj fasole wraz z odrobia wody z puszki. Nakryj i dus przez 5 min. Wmieszaj poszatkowana bazylie i podawaj.

*Danie nadaje sie jako przystawka lub zastepstwo ziemniakow do lekkich mies jak kurczak i indyk. Ja spozywalam
z faszerowana pieczarkami i serem piersia z kurczaka.
**Podkrecilam troszeczke smak tej prostej potrawy przywieziona z Florenckiego targowiska przyprawa z bardzo aromatycznymi platkami i chili i mysle, ze to dobry pomysl dla tych z was, ktorzy lubia odrobine SPICE IT UP  ;)


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Wytrawny placek cukiniowo-marchwiowy z serem feta.

Placek cukiniowo-marchwiowy z serem feta

Przyznaje od razu i bez bicia, ze mimo iz, podaje ten przepis jako wlasny, to jest on mocno zainspirowany przepisem na Cukiniowy Placek Pynka (kliknij na link), ktory znalazlam u Truskawkowej Ani ponad rok temu i polaczony z moimi wlasnymi doswiadczeniami z pieczonymi omletami (kliknij na link), zostal przeobrazony, a wczoraj osiagnal swoja doskonala forme, ktora bardzo chcialabym sie podzielic.
Jest to doskonala potrawa na niezbyt ciezki letni obiad lub przekaska na piknik.Moze tez byc przystawka lub starterem. Smakuje rewelacyjnie na cieplo z kawalkiem razowego chleba lub na zimno na kocu w bialo-czerwona krate. Nie jest to Tarta, ale tez nie Kisz. Mysle, ze okreslenie placek pasuje tu doskonale.


Piekne kolory w srodku placka.


Mocny aromat miety w polaczeniu z serem feta i cukinia jest doskonalym melanzem, ktory udoskonala lekko przebijajacy sie posmak czosnku i tabasco. Bekon mozna zastapic chudym boczkiem, szynka czy kielbasa lub pominac i zrobic lzejsza wersje. Dodalam tez tym razem starta marchew, poniewaz moj Karol ja bardzo, typowo po angielsku, lubi i musze przyznac, ze wraz z pozostalymi skladnikami komponuje sie wspaniale. Karol zachlannie pochlaniajac placek, powiedzial, ze jest zaskakujacy, bo kazdy kes smakuje inaczej. Czego wiecej mozna sobie zyczyc...
Ta receptura nie tylko zostanie przeze mnie wielokrotnie powtorzona, ale tez wpisana do zeszytu pelnego przepisow, ktory pewnego dnia przekaze mojej dziatwie.

WYTRAWNY PLACEK CUKINIOWO-MARCHWIOWY Z SEREM FETA:

Skladniki:
NA OKRAGLA FORME O SREDNICY 25 CM

  • 2 sredniej wielkosci cukinie
  • 1 duza marchew
  • 8-10 podluznych pomidorkow koktajlowych
  • 1 szklanka posiekanego szczypioru, miety i natki pietruszki
  • 125 g sera feta, pokruszonego widelcem
  • 4 plastry chudego bekonu, pokrojonego w male podluzne kawalki
  • 4 duze jaja
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 2 zabki czosnku, zmiazdzone
  • sol, pieprz, sos tabasco, pieprz ziolowy, czerwona papryka wedzona w proszku
  • maslo lub margaryna do wysmarowania formy
  • bulka tarta do wysypania formy



Wykonanie:

1. Cukinie i marchew myjemy, odcinamy koncowki i scieramy na tarce o grubych oczkach lub w robocie kuchennym na jak najdluzsze slupki. Wykladamy na durszlak i solimy, aby odsaczyc z sokow. Zostawiamy na jakies 30 minut. Po tym czasie pomagamy recznym wyciskaniem pozbyc sie reszty soku.

2. Piekarnik nagrzewamy do 180C, a forme wysmarowujemy maslem i posypujemy porzadnie bulka tarta z lekkim nadmiarem, bo po upieczeniu utworzy ona chrupiaca skorke.

3. Starte warzywa przekladamy do miski i dodajemy jaja, posiekane ziola, 2/3 pokruszonej fety, 2/3 plasterkow bekonu, kasze manne, sol, pieprz, czosnek i jakies 3-4 krople tabasco. Jesli nadal widzimy nadmiar sokow, dodajemy troche wiecej kaszy manny, az caly plyn zniknie.

4. Wszystkie skladniki mieszamy i wykladamy rownomiernie do formy, po czym posypujemy calosc pozostala feta, wykladamy reszte bekonu i polowki pomidorow. Posypujemy pieprzem ziolowym i czerwona papryka.

5. Pieczemy na srodkowej polce piekarnika przez 45 minut albo az calosc sie spiecze i srodek sie nie jest plynny.



Serwujemy na cieplo lub na drugi dzien na zimno jako kisz.



Smacznego!




niedziela, 29 stycznia 2012

Zupa z zielonego groszku do pogryzienia


O mojej milosci do zielonosci w kuchni juz wspominalam i pokazywalam w moich wyczynach kulinarnych nieraz:
ZUPA KREM Z POROW Z WEDZONYM POSMACZKIEM, 
BALERON W KOLENDRZE ZE SZPINAKIEM, 
OMLET Z PIECA ZE SZPARAGAMI, 
FASOLKA SZPARAGOWA ZAPIEKANA W JAJKU, 
PROSTE JAJKA NA TWARDO Z ZIELONYMI DODATKAMI, 
ZUPA POKRZYWOWA, 
SMAZONE W MASLE KOSZYCZKI MLECZA, 
CEBULARZE Z DZIKIM CZOSNKIEM W WERSJI MM, 
PESTO Z DZIKEGO CZOSNKU, 
SZPARAGI ZAPIEKANE W SZYNCE PARMENSKIEJ, 
MOSTEK JAGNIECY Z CHRUPIACA ZIOLOWA SKORKA, 
ZUPA Z CUKINI, 

Kocham zielony kolor w jedzeniu... Poprawia mi humor i sprawia, ze czuje sie, jakby wiosna byla juz za rogiem. 
I nawet jesli zielonosc pochodzi ze zmrozonej torebki, wydaje sie napakowana zdrowiem. 
Z drugiej strony kocham rowniez zupy, zwlaszcza w ciemne, zimne i ponure styczniowo - lutowe popoludnia, kiedy mam ochote na cos sycacego, lecz bardzo ciezkiego. O zupach tez mozna u mnie sporo poczytac...

Ponizsza zupa zostala zainspirowana przepisem ze styczniowego wydania magazynu "BBC Food", ktory obok "Delicious" jest moim ulubionym comiesiecznym czytadlem, a takze torebka zielonego petit pois 
w mojej miniaturowej zamrazalce, ktora juz od tygodni blagala mnie o wyjecie z tej zatloczonej poczekalni przyszlych obiadow...

Czemu zupa do pogryzienia? 
W angielskiej wersji uzyte jest slowo "chunky", ktore tlumaczy sie jako gruby, przysadzisty, w duzych kawalkach, 
a ktorego w jezyku polskim raczej nie uzywa sie przy opisywaniu zupy. Jest to, tak zwana, "zupa, w ktorej widelec staje". Gesta i pozywna, a jednoczesnie kremowa i delikatna. Polecam osobom, ktore sa fanami zupy cebulowej, bo jest cebula i por tutaj dosyc wyrazistym podkladem dla groszku.


ZUPA Z ZIELONEGO GROSZKU DO POGRYZIENIA:

Skladniki:
na 4 porcje

  • 5 lyzeczek oliwy,
  • 5 szalotek lub innych malych cebul o lagodnym smaku, przekrojonych na pol i pocietych na cienkie plasterki,
  • 1 glab selera naciowego, pociety na cienkie plasterki  (ja nie mialam, ale mialam 5 serc karczocha z puszki, ktore swietnie sie nadaly),
  • 3 zabki czosnku, pokrojone w kosteczke,
  • 5 porow, przekrojonych wdluz i pocietych na plasterki,
  • 300g mrozonego groszku,
  • 850 ml wywaru z warzyw,
  • 100g poszatkowanych z grubsza pedow groszku (jasne! kto w zime takie cudo znajdzie, ha, ha. Ja  znalazlam wyhodowane w domowej kielkownicy, kielki soczewicy) + ekstra do przystrojenia,
  • 3 duze garscie swiezej bazylii


Wykonanie:

 1. Szalotki, czosnek i seler, jesli uzywamy, dusimy na oliwie przez jakies 4-5 minut, az zmiekna, czesto mieszajac.
2. Dodajemy por, solimy, pieprzymy i dusimy przez 4-5 minut, az stana sie byszczace i jedwabiste.
3. Wsypujemy groszek, wlewamy wywar i doprowadzamy do wrzenia, a nastepnie gotujemy wolno przez 5 minut.
4. Dodajemy pedy groszku lub kielki soczewicy i gotujemy jeszcze z minutke.
5. Przelewamy polowe zupy do robota kuchennego lub naczynia, jesli uzywamy blendera, dodajemy bazylie
i miksujemy na gladka mase. Dodajemy do reszty zupy i doprawiamy do smaku.
6. Podajemy z pedami groszku lub kielkami na srodku kazdej miseczki, polane lekko oliwa z oliwek oraz chlebek czosnkowym z serem Pecorino lub swiezym z chrupiaca skorka.




CHLEBEK CZOSNKOWY DO ZUPY:
Stostowane wczesniej kromki chleba nacieramy przekrojonymi na pol zabkami czosnku i to tak porzadnie, az chleb bedzie sie lsnil od czosknowego soku, a nastepnie ukladamy na nich cieniuchno pokrojony ser Pecorino (lub kazdy inny, ktory lubimy) i wkladamy pod bardzo goracy grill w piekarniku, az ser sie rozpusci (uwaga: Pecorino sie nie rozpusci, tylko lekko zababelkuje, a potem znowu stwardnieje, wiec tosty nalezy jesc cieple).

wtorek, 22 marca 2011

Kocie igraszki

 

Wiosna w pelni... Kwiaty sie rozszalaly i stanowia wspaniale tlo do zabawy dla wszystkich szalonych kociakow swiata. Wieczory sa pelne zapachow, ptasiego swiergotania, siedzenia przy stole pelnego kwiatow
i kubku zielonej herbaty ze zblakanym paczkiem. Az trudno mi uwierzyc, ze jeszcze poltora tygodnia temu bylo zimno, szaro i buro...

Kontynuujac poszukiwanie ZIELONEGO nie tylko na dworze, ale rowniez w kuchni, wyciagnelam
z zamrazalki - niestety- torbe szpinaku. Mojego niegdys najwiekszego wroga. Do czasu, kiedy niezyjaca juz pani Basia z Kamienca kolo Wroclawia poczestowala mnie tymze z ogromna iloscia czosnku i smietany. Strzala Amora uderzyla mnie  natychmiastowo, juz po pierwszej lyzce tego smakolyku. Od tej pory zawsze przyrzadzam szpinak w ten sam sposob, czasem tylko zamieniajac smietanke na fete lub doddajac chili. Wiem, ze nie jest to specjalnie odkrywczy sposob, ale ta moja osobista przygoda z tym  nienawidzianym przez dziatwe chyba calego swiata przysmakiem warta jest wspomnienia.

Zawsze twierdzilam, ze najsmaczniejsze potrawy gotuje bez przepisow i wymyslone z tego co lodowka przyniesie. I tym razem  tak powstal moj:

BALERON W KOLENDRZE ZE SZPINAKIEM:

Skladniki:
plaster baleronu podwedzonego,
ziarna kolendry,
majeranek,
lubczyk,
pieprz,
oliwa z oliwek

400g mrozonego szpinaku,
4 zabki czosnku,
smietanka 18%,
sol


pol czerwonej cebuli pokrojonej w piorka
kilka galazek swiezego tymianku do "ubrania" dania





Wykonanie:
Kolendre i reszte przypraw ucieramy w mozdzierzu. Baleron nacieramy oliwa, posypujemy przyprawami, ktore porzadnie wcieramy. Odstawiamy na bok.

Szpinak wrzucamy do garnuszka i wlewamy wody tak do polowy. Wrzucamy zabki czosnku w lupinkach Gotujemy az sie rozmrozi i zmieknie. Wyjmujemy czosnek, wylupujemy i przeciskamy z powrotem do szpinaku. Dodajemy smietanki, tak aby szpinak ladnie sie zabielil.

Podgrzewamy piekarnik do jakichs 180C. Wykladamy szpinak do zaroodpornego naczynia. Na to ukladamy pokrojony w paski baleron i piorka cebuli. Polewamy nieduza iloscia oliwy i wstawiamy do piekarnka na jakies 20-25 minut. Posypujemy tymiankiem juz po upieczeniu.

Uwaga: baleron jest badzo slony, wiec nie nalezy go juz dosalac.







Jest to doskonaly posilek tluszczowy dla MM-ek.

Za to z przepisu, co prawda za drugim dopiero razem, udal mi sie i to bardzo przepyszny Chleb na sodzie 
z platkami owsianymi. Jest on wedlug przepisu z blogu Heidi, ktora promuje naturalne jedzenie. Oczywiscie musialam przepis troche zmodyfikowac, bo lodowka przyniosla zamiast maslanki kwasne mleko i zgubilam gdzies po drodze conajmniej pol  lyzeczki soli, he, he...

CHLEB NA SODZIE Z PLATKAMI OWSIANYMI:

Skladniki:
1.5 kubka platkow owsianych nieprazonych,
0.5 kubka zarodkow pszennych,
250g maki pszennej z pelnego przemialu,
50 g maki orkiszowej,
350 ml kwasnego mleka,
2 lyzki tegoz do posmarownia bochenka,
i chude mleko, zeby rozrzedzic ciasto,
poltora lyzki sody oczyszczonej,
pol lyzki soli,
czaruszka i kminek do posypania

Wykonanie:
Platki owsiane mielimy lekko blenderem na niezbyt drobna maczke. Mieszamy suche i mokre skladniki. Wyrabiamy ciasto, dolewamy mleka jesli ciasto wyglada suchawo. Wykladamy je do formy keksowej. Smarujemy wierzch reszta kwasnego mleka, posypujemy czarnuszka i kminkiem i robimy kilka glebokich naciec nozem na skos.
Pieczemy przez 30 minut lub krocej w piekarniku rozgrzanym do 200C, az skorka sie zarumieni i chleb bedzie wydawal pusty dzwiek przy pukaniu w niego.


 Chleb w srodku ma dosyc intensywny zolty kolor. Mysle, ze to za sprawa platkow osianych. Ma bardzo delikatny leciutko slodki posmak, kremowy jak owsianka. Jest doskonaly z serkiem i dzemem na sniadanie, ale z posolonym maslem - podobno, bo ja nie moge - tez smakuje przednio.

Oczywiscie chlebek w porcji do 100g jest doskonaly dla MM-ek na sniadanie lub przed 12.00 w poludnie.