Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 czerwca 2012

Czeresniowo - truskawkowa krajanka z migdalami


Lato w pelni i choc, jak pisalam przedwczoraj, nie widac tutaj w UK jego oznak, to na owocowych straganach rozkrzyczaly sie kolorami wszystkie letnie owoce. Moje ukochane czeresnie i truskawki, brzoskwinie przeroznych ubarwien i odmian, morele, ktore z pasja pozeram, i inne letnie skarby.

Udalo sie mi ostatnio przysiasc do zaniedbanych magazynow kulinarnych, ktore prenumeruje i poszukac inspiracji, 
w ktorych glowna role odgrywaja czeresnie i truskawki, bo w napadzie szalenstwa zakupilam tychze stanowczo za duzo. I jak zwykle nie zawiodlo mnie moje ulubione Delicious i w lipcowym jego numerze znalazlam przepis na cudownie proste ciasto z .... malinami, ktore zaadoptowalam na moje czeresniowo - truskawkowe potrzeby i voila! Powstala:

CZERESNIOWO - TRUSKAWKOWA KRAJANKA Z MIGDALAMI BEZ CUKRU:


Skladniki:
NA BLASZKE 20 X 25 CM O GLEBOKOSCI 1.5 CM

  • 225g maki pszennej,
  • 100g semoliny (ja uzylam pelnoziarniestej maki zytniej),
  • 200g niesolonego masla,
  • 100g drobnego cukru + 2 lyzeczki (ja uzylam ksylitolu),
  • 225g dzemu truskawkowego (moj byl wlasnej roboty z nektarem z agawy),
  • 200g pokrojonych w cwiartki czeresni i truskawek,
  • 50g uprazonych platkow migdalow,
  • cukier puder do posypania (zmielony ksylitol swietnie go zastepuje)


Wykonanie:

1. Obie maki, cukier i maslo wrzucamy do kuchennego robota i mieszmy, az stanie sie klejace. Rozdzielamy na polowe.
2. Pierwsza polowe wykladamy na wysmarowana maslem blaszke i ugniatamy mocno spodem duzej lyzki.
3. Wykladamy na ciasto dzem i rownomiernie rozprowadzamy. Na to wykladamy warstwe owocow.
4. Do pozostalego ciasta dodajemy migdaly i 2 lyzki cukru, mieszamy i kruszymy je rownomiernie na gore owocow, tak aby je ladnie nakryc.
5. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ( z termoobiegiem 160) przez jakies 40-50 minut, az sie gora ladnie zarumieni.
6. Po wyciagnieciu studzimy w formie przez jakies 20 minut, po czym kroimy na kawalki, ktore pojedynczo wyciagniete studzimy na kratce.***


Krajanka swietnie sprawdza sie, jako zdrowe - jesli uzyjemy ksylitolu - batoniki, ktore mozna zapakowac na lunch do pracy lub zabrac na wycieczke.

***Ja po wyciagnieciu z piekarnika i przeniesieniu do ostudzenia na kratke, wlozylam je z powrotem do piekarnika na okolo 10 minut, aby ladnie zapiec brzegi i dzieki temu kawalki byly bardziej zwarte i nie rozpadaly sie.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Truskawkowe sniadaniowanie

Wiem, wiem, nie sa jeszcze w sezonie. Moje ogrodowe dopiero kwiauszki maja, do owocow daleko. Ale nie moge przejsc obojetnie obok Hiszpanskich truskawek w Lidlu, kiedy sa po £1.20, bo to sie rzadko zdarza.
Zakupilam wiec 2 pudelka i pozeralam je systematycznie caly tydzien na sniadanie w roznych formach :-D

Kanapka z truskawkami i mieta:


2 cienkie tosty chleba MM z chudym serkiem naturalnym i lyzeczka marmolady pomaranczowej wlasnej roboty z syropem z agawy (przepis wkrotce). Na to nalezy poukladac plasterki truskawek
i poszatkowane listki miety - najlepszej przyjaciolki truskawki :)






Najprostsza i przepyszna to Owsianka z truskawkami:


80 g platkow owsianych gorskich - NIE blyskawicznych!!!,
100 ml mleka 1.5% tluszczu,
kilka truskawek pokrojonych na 4 czastki
Owsianke z mlekiem podgrzac, ale nie gotowac. Wylozyc na nia truskawki i papac :-)





No i klasyk w wersji light: Truskawki z jogurtem i syropem z agawy:


Truskawki kroimy na kawalki polewamy jogurtem 1.5% tluszczu i doslownie odrobina syropu z agawy, dodajemy listki miety koniecznie.

Mieta zapewnia calkowicie inne doznania smakowo-truskawkowe...







Oczywiscie wszytkie te truskawkowe wariacje sa zrownowazone 1:1 salatkami.

 PS. Dostalam dzis zamowiony przez ebayu ponad poltora miesiaca temu przedmiot, o ktorym zupelnie zapomnialam. Spojrzalam na odwrot koperty i zobaczylam adres nadawcy: CHAI WAN, HONG KONG
i jakos mi sie dziwnie zobilo... Data: 08 marca 2011 czyli 3 dni przed... Pomimo calej tragedii, paczka doszla...Nie wiem, jakos mi smutno, ale zarazem jestem pelna podziwu dla ludzi, ktorzy pomimo wszystkiego co sie zdarzylo, dalej dostarczaja paczki...