Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta Montigniaca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta Montigniaca. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 czerwca 2011
Omlet z zielonymi szparagami.
Przedostatnie majowe popisy ze szparagami ;)
Prosty omlet pieczony w piekarniu. Kiedy juz omlet podrosnie, ukladamy na nim szparagi, lekko je wciskajac w miekka powierzchnie jajka, posypujemy startym parmezanem i wkladamy do piekarnika na jeszcze kilka minut.
Jest to posilek tluszczowy w diecie Montigniac.
Jutro lub pojutrze wiecej, ale i tez ostatni raz :(
Sezon na szparagi jest oficjalnie zakonczony :(((((
wtorek, 31 maja 2011
Obiecanki - cacanki
Jak zwykle obiecalam przepis na gulasz ze swinskim orzeszkami na wczoraj, a wpisuje go dopiero dzisiaj. Ale chyba nie ma to wielkiego znaczenia, bo i tak nikt poza mna i najblizszymi tego blogu nie czyta... Pisze, bo mysle, ze moze
w przyszlosci moja dziatwa bedzie mogla tu zajrzec i poczytac mamine przepisy bez przewracania kartek, ktore pewnie beda juz zupelna przeszloscia (mam nadzieje, ze nie, bo kocham zapach ksiazek i gladkosc nowych zeszytow...)
A wiec moje przyszle dziatki, poczytajcie, jak ugotowac Gulasz z lisci mlodej kapusty ze Swinskimi Orzeszkami (Conopodium majus) oraz nadziewana piersia z kurczaka:
porcja na 2 osoby:
Skladniki:
- 2 piersi z kurczaka,
- 2 plastry sera zoltego,
- 2 plastry chudego bekonu,
- 400g mlodych lisci kapusty,
- puszka pomidorow lub szklanka passaty,
- lyzka smalcu ze skwarkami,
- 15-20 swinskich orzeszkow (Conopodium majus),
- przyprawy,
- wykalaczki
Wykonanie:
Piersi z kurczaka motylkujemy i wkladamy do srodka plaster sera, owijamy bekonem i spinamy wykalaczka. Potem posmazamy na patelni, tylko po to by zakonserwowac smaczek i ladnie zarumienic. Kapuste wkladamy do zaroodpornego naczynia, wlewamy passate czy pomidory, lyche smalcu ze skwarkami, swinskie orzeszki przyprawy do smaku i zwyczajnie wkladamy do srednio rozgrzanego piekarnika na jakies 20 minut. Kiedy kapusta juz podmieknie, ukladamy na jej wierzchu piersi kurczaka i ponownie przykrywamy i pieczemy przez jakies kolejne 30 minut. Powstaje rodzaj gulaszu - zupy. Piers jadlam osobno na talerzu, a gulasz w miseczce jako przystawke. Dobre, smaczne i proste danie tluszczowe
w diecie MM.
Palce lizac!!!
Przepisy dodaje do mojej serii:
Znajdziecie w niej wiele innych przepisow na przetwory i potrawy ze skladnikow, ktore mozemy znalezc wszedzie, dookola nas zupelnie za darmo.
poniedziałek, 23 maja 2011
Moje dwa ulubione grzechy...
Czasem kazdy z nas ma chwile slabosci, kiedy zadna dieta nie powstrzyma nas przed pochlonieciem czegos wyjatkowego. Czasem jest twoja wlasna wina, a czasem skuszona zostalas przez chwile, okazje czy kolezanke. Ja mam dwa takie grzeszki, ktore w zaleznosci od okazji pojawiaja sie razem lub osobno.
Kilka tygodni temu goscilam kilkoro znajomych na grillu i postanowilam ugoscic ich troche normalnie,
a troche po MM-owemu. Byly wiec kielbaski i jakies zamacerowane miesko, warzywka, czipsy (!!!!), ale tez buleczki
z maki pszennej pelnoziarnistej wlasnego wypieku i moj ulubiony deser czekoladowy, ktory co prawda jest II-go fazowy, ale czasem mozna sobie na niego pozwolic. Przepis znalazlam na forum, ale orginalnie jest autorstwa Nigelli Lawson. Moge o nim powiedzec tyle, ze kiedy podalam go gosciom lekko juz pokrzykujacym z powodu grzesznych drinkow, wszyscy umilkli tak samo jak w angielskiej reklamie sera Seriously Strong Cheddar...i bylo tylko slychac: mmmmmiam.....
CZEKOLADOWY MUS BEZ CUKRU NIGELLI LAWSON:
inaczej zwany Czekoladowa Ropusta
Skladniki:
Wykonanie:
Zajmuje tylko kilka minut. Do melaksera wrzucamy czekolade polamana na kawaleczki i rozdrabniamy na pyl. Smietane
z mlekiem podgrzewamy az prawie do wrzenia. Wlewamy plyn do czekolady, odczekujemy jakies 30 sekund, miksujemy przez nastepne 30 sekund, dodajemy cale jajko i i znow miksujemy przez jakas minute.
Nastepnie przelewamy mus do malutkich miseczek lub filizanek espresso- uwierzcie taka porcja wystarczy, bo mus jest bardzo syty - i wkladamy do lodowki na jakies 6 godzin. Mozna wlozyc do lodowki na 3 godziny, a potem do zamrazarki na godzinke, aby przyspieszyc ;)
Powinno sie go wyjac z lodowki jakies 20 minut przed pochlonieciem, gdyz ocieplenie rozwija smak czekolady. Mus jest aksamitny i przypomina wrecz budyn czekoladowy.
Prosty w wykonaniu, a wykwintny deser do spozycia po tluszczowym obiedzie.
Drugi z moich grillowych grzeszkow to Wsciekly Pies, drink, ktory absolutnie uwielbiam, mimo, a moze wlasnie dla tego, iz jest niezwykle niebezpieczny, zwlaszcza dla kobiecej glowy. Tym razem pilam go w innej odmianie, ktora nazwalam od imienia mojej nowo adoptowanej corki, Ani ;)
WSCIEKLY PIES WEDLUG ANI :
Na dno kieliszka wlewamy sok malinowy, potem sok z cytryny, a nastepnie ostroznie dopelniamy wodka, tak aby nie rozwarstwic sokow. No i chlup! jak to sie mawia... Uwaga!!! - spozywac nalezy w odpowiedzialnych ilosciach :D
Kilka tygodni temu goscilam kilkoro znajomych na grillu i postanowilam ugoscic ich troche normalnie,
a troche po MM-owemu. Byly wiec kielbaski i jakies zamacerowane miesko, warzywka, czipsy (!!!!), ale tez buleczki
z maki pszennej pelnoziarnistej wlasnego wypieku i moj ulubiony deser czekoladowy, ktory co prawda jest II-go fazowy, ale czasem mozna sobie na niego pozwolic. Przepis znalazlam na forum, ale orginalnie jest autorstwa Nigelli Lawson. Moge o nim powiedzec tyle, ze kiedy podalam go gosciom lekko juz pokrzykujacym z powodu grzesznych drinkow, wszyscy umilkli tak samo jak w angielskiej reklamie sera Seriously Strong Cheddar...i bylo tylko slychac: mmmmmiam.....
CZEKOLADOWY MUS BEZ CUKRU NIGELLI LAWSON:
inaczej zwany Czekoladowa Ropusta
Skladniki:
- 175 g czekolady 70% kakao - nalepiej przetrzymanej kilka godzin w lodowce,
- 150 smietany kremowki,
- 100 ml pelnotlustego mleka,
- 1 jajko - najlepiej od kury grzebiacej ;)
Wykonanie:
Zajmuje tylko kilka minut. Do melaksera wrzucamy czekolade polamana na kawaleczki i rozdrabniamy na pyl. Smietane
z mlekiem podgrzewamy az prawie do wrzenia. Wlewamy plyn do czekolady, odczekujemy jakies 30 sekund, miksujemy przez nastepne 30 sekund, dodajemy cale jajko i i znow miksujemy przez jakas minute.
Nastepnie przelewamy mus do malutkich miseczek lub filizanek espresso- uwierzcie taka porcja wystarczy, bo mus jest bardzo syty - i wkladamy do lodowki na jakies 6 godzin. Mozna wlozyc do lodowki na 3 godziny, a potem do zamrazarki na godzinke, aby przyspieszyc ;)
Powinno sie go wyjac z lodowki jakies 20 minut przed pochlonieciem, gdyz ocieplenie rozwija smak czekolady. Mus jest aksamitny i przypomina wrecz budyn czekoladowy.
Prosty w wykonaniu, a wykwintny deser do spozycia po tluszczowym obiedzie.
Drugi z moich grillowych grzeszkow to Wsciekly Pies, drink, ktory absolutnie uwielbiam, mimo, a moze wlasnie dla tego, iz jest niezwykle niebezpieczny, zwlaszcza dla kobiecej glowy. Tym razem pilam go w innej odmianie, ktora nazwalam od imienia mojej nowo adoptowanej corki, Ani ;)
WSCIEKLY PIES WEDLUG ANI :
- Kieliszki do wodki - ile zalezy od gosci.
- Zmrozona wodka.
- Sok malinowy.
- Sok z kilku wycisnietych cytryn lub limonek.
Na dno kieliszka wlewamy sok malinowy, potem sok z cytryny, a nastepnie ostroznie dopelniamy wodka, tak aby nie rozwarstwic sokow. No i chlup! jak to sie mawia... Uwaga!!! - spozywac nalezy w odpowiedzialnych ilosciach :D
niedziela, 22 maja 2011
Co jedza niedzwiedzie na wiosne?
Niedzwiedzie jedza na wiosne CZOSNEK NIEDZWIEDZI zwany tez DZIKIM.
Moja przygoda z nim zaczela sie, kiedy w polowie kwietnia wybralam sie na spacer na pobliskie pola, ktore sa moim angielskim odpowiednikiem parku. Moze go sobie obejrzec z lotu ptaka tutaj. Czosnek znalazlam nosem... Przechodzilam przez aleje w strone starego mlyna i nagle poczulam silny zapach czosnku unoszacy sie w powietrzu. Wiedzialam jak czosnek niedzwiedzi wyglada z magazynu Delicious, dzieki Walentynowi, ale nie przypuszczalam, ze znajde go tak sobie kolo zwyklej spacerowej sciezki. Po dalszej eksploracji okoliczych krzakow i zagajnikow w ciagu nastepnych tygodni, zdalam sobie sprawe, ze odkrylam zlota zyle.
No to czym jest ten NIEDZWIEDZI CZOSNEK?
Znany po lacinska nazwa Allium Ursinum, lub potocznie zwany Dzikim, kiedys z powodzeniem stosowany byl w medycynie ludowej, ale zostal stopniowo wyparty przez gatunek pospolity.
Jako zwiastun wiosny pojawia sie dosc wczesnie. Czasami juz w marcu mozna znalezc pierwsze delikatne listki. Jasnozielone, lancetowate, podobne do konwalii wyrastaja z cebulki o podluznym ksztalcie.
Z konwalia pomylic go bardzo trudno, bo wystarczy liscie powachac - wydzielaja bardzo silna won...czosnku!
Znacznie pozniej, bo na przelomie kwietnia i maja (w tym roku w uk znacznie wczesniej, bo juz na poczatku kwietnia) pojawiaja sie ped kwiatostanowy o bialych kwiatach zebranych w polkolisty baldach.
Mozna go znalezc w cienistych i wilgotnych lasach, zwlaszcza bukowych. Podobno w okolicach Pogorza rosnie go mnostwo. Niekiedy na stanowisku tworzy geste lany.
W 1992 r zostal ogloszony roslina roku w Austrii i Niemczech, gdzie przezywa prawdziwy renesans glownie ze wzgledu na walory smakowe, ale i niesamowite wlasciwosci zdrowotne. W Niemczech dziki czosnek ma zastosowanie jako srodek obnizajacy cholesterol oraz cisnienie krwi, w leczeniu trombozy, asteriosklerozy, migreny i tinnitusa: jako doskonaly odtruwacz organizmu stosuje sie go takze do regeneracji flory bakteryjnej jelit po kuracjach antybiotykowych.
Jadalne sa wszystkie jego czesci lacznie z kwiatami i cebulka, ale tej ostaniej nie wydobywa sie glownie ze wzgledu na malo rozmiary, ale takze aby nie niszczyc populacji. Glownie wiec pozeramy jego pyszne zielone liscie. Bardzo latwo wysiac go w ogrodzie, ale nalezy byc ostroznym, poniewaz podobno pleni sie jak chwast :) Mam zamiar w tym roku na poznym latem wysiac jedna donice, gdyz zakochalam sie w tej roslinie calkowicie, Jest on nie tylko zrowy i pyszny, ale i dekoracyjny. Kwiaty sa naprawde piekne.
MOJE KULINARNE PRZYGODY Z DZIKIM CZOSNKIEM:
Pierwsza rzecz, ktora stworzylam z tego cudownego zielonego liscia, kiedy kwiaty jeszcze byly tylko paczkami, jest pesto, ktore uzywam jak normalny czosnek. Jedna lyzeczka tego cuda zastepuje zabek tradycyjnego czosnku. Co zyskujemy w ten sposob? Nie musimy sie bawic z obieraniem i miazdzeniem zabkow czosnku i tylko raz nasze raczki beda intensywnie pachnialy... Nie musze chyba dodawac, ze zdrowotne korzysci tego specyfiku sa niezliczone.
PESTO Z DZIKIEGO CZOSNKU:
Liscie dzikiego czosnku,
Oliwa z oliwek lub olej rzepakowy z pierwszego tloczenia.
Wykonanie jest proste. Wrzucamy umyte i poszatkowane liscie do robota kuchennego i wlewamy troszke oliwy. Kiedy liscie sa mielone dolewamy oliwy, tak aby powstala gladka masa. Moje pierwsze pesto posiekalam nozem z braku robota :) i dosypalam do niego nierozwinietych paczkow kwiatowych.
Nalezy uwazac, aby oliwy bylo w sam raz i ani troche wiecej. A takze kiedy wkladamy je do sloiczkow, zostawmy troche przestrzeni pod wieczkiem, bo czosnek wydziela troche gazu i oliwa, jak sie przekonalam, moze zostac przez niego wypchnieta. Jeden malenki sloiczek zalal mi cala polke w szafce :( Dlatego ostroznie
z oliwa i nie wypelniajcie calego sloika.
CEBULARZE Z DZIKIM CZOSNKIEM W WERSJI MM:
Myslalam o upieczeniu tradycyjnych lubelskich cebularzy juz dawno i kiedy dorwalam sie do czosnku niedzwiedziego, pomyslalam, ze mozna by wzbogadzic cebulowy farsz zielonym lisciem. Jest to oczywiscie wersja MM-owa czyli bez tluszczu i z maki pelnoziarnistej.
Skladniki na ciasto:
300g maki pszennej typu 200 (ja dodalam tez maki gryczanej 50g),
10g drozdzy,
150 ml cieplego mleka,
lyzka fruktozy,
lyzeczka soli,
2 bialka jajka
Do dekoracji:
bialko jajka,
mak,
kminek,
czarnuszka,
Farsz:
250g slodkiej cebuli,
150g lisci dzikiego czosnku,
lyzeczka zmielonego kminku,
lyzeczka majeranku,
lyzeczka czarnuszki,
sol do smaku
Wykonanie:
Skladniki na ciasto mieszamy, dolewamy wody, az ciasto stanie sie gladkie i sprezyste. Odstawiamy do wyrosniecia na jakas godzine. Po godzinie formujemy male placki i odstawiamy na kolejne pol godziny.
W miedzyczasie poszatkowana cebule dusimy z poszatkowanymi liscmi czosnku i przyprawami na odobinie oliwy. W razie potrzeby dolewamy wody. Cebula ma byc miekka, ale nie brazowa. Pozwolmy cebuli zmieknac zanim dodamy czosnku, gdyz on bedzie gotowy po minucie.
Kiedy farsz jest gotowy, wciskamy duza jego lyzke w srodek placka i smarujemy brzegi bialkiem jajka. Posypujemy dla dekoracji makiem, kminkiem i czarnuszka.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200C az beda gotowe ;) - nie lubie podawac czasow, bo kazdy wypiek jest inny i tak naprawde, sami musimy obserwowac, kiedy jest gotowy.

Mozna tez oczywiscie posypac je serem zoltym, a nawet dodac boczku, jesli posiadamy w domu nie MM-owe zwierzatko, ktore trzeba nakarmic ;)
Istnieje oczywiscie niezliczona ilosc sposobow na wykorzystanie Czosnku Niedzwiedziego. Zalezy to tylko od naszej wyobrazni. Moge zasugerowac jedna jeszcze rzecz. Traktujmy go podobnie do szpinaku, gdyz ma identyczna strukture i tak samo mozna go gotowac, oczywiscie nie dodajac juz czosnku.

Smacznego i milego buszowania w krzakach!!!
A i oczywiscie odpowiedzia na pytanie o to, co jedza niedzwiedzie na wiosne jest dziki czosnek, stad pochodzi jego druga nazwa...
Przepisy dodaje do mojej serii:
Znajdziecie w niej wiele innych przepisow na przetwory i potrawy ze skladnikow, ktore mozemy znalezc wszedzie, dookola nas zupelnie za darmo.
sobota, 30 kwietnia 2011
Kwiecien na dziko
"puste sloiki po majonezie prosily sie o dzemy, konfitury na zime"
Olga Tokarczuk w Domie dziennym, domie nocnym.
Dzis ostatni dzien kwietnia i juz czas najwyzszy na moja nowa serie: CO JESC W TYM MIESIACU NA DZIKO? Bedzie to seria o ziolach i owocach rosnacych dziko, a ktore wystepuja dosc powszechnie zaraz obok nas, gdzie je znalezc j jak rozpoznac oraz co mozna z nimi potem zrobic. Pomysl na ta serie wzial sie
z kilku zrodel: magazynu Delicious, w ktorym jeden z tworcow River Cottage, Valentine Warner, opowiada
o tym, co w danym miesiacu mozna znalezc na lakach i w parkach, z samej serii River Cottage, w ktorej zakochalm sie dawno temu, ale przede wszystkim inspiracja jest moje najwczesniejsze wspomnienie
z dziecinstwa z czasu spedzonego sam na sam z mama. Pamietam spacery na niedaleka Gorke Milosci, gdzie do koszyczka zbieralysmy z Mama ziola. Musialam miec moze z 5 lat. Ta wizja zawsze przywoluje na twarz usmiech i pragnienie powrotu w ten sielankowy, nieskazony dorosloscia, obraz. Tak latwo poczuc sie znow dzieckiem, zrywajac mlecz na lace, ktory plami dlonie na piekny zolty kolor, czy parzac rece pokrzywa, ktora pachnie slodko, jak miod...
W kwietniowym poscie przedstawiam 2 bohaterow naszych trawnikow, parkow i lak: Mniszek Lekarski zwany pospolicie Mleczem i Pokrzywe Nie jest to oczywiscie pelna lista roslin rosnacych w naturze, ktore mozna spozywac, ale jest to moja lista subiektywna, roslin, ktore kocham od dawna.
MNISZEK LEKARSKI (MLECZ):
Jak mlecz wyglada, wie kazdy maly smyk, zwlaszcza, kiedy zamienia sie w piekna biala puchata kulke, na ktora podmuchawszy, przywolujemy w srodku lata snieg.
Nie kazdy zas wie, ze Mniszek Lekarski, jak nazwa wskazuje ma lecznicze wlasciwosci. ale pominmy to takze, bo jesli posiadamy Babcie lub Mame, ktore pochodza ze wsi, one nam opowiedza o syropie, czy nalewce z Mniszka.
Druga malo znana prawda jest fakt, iz kwiaty Mlecza sa nie tylko piekne, ale i pyszne.
Ja w tym roku jadlam Mniszek inaczej niz zwykle. Nie bylam pewna, czy spodoba mi sie ten smak, ale jest to zdecydowanie najlepszy przepis na mlecz, jaki kiedykolwiek uzylam. Pochodzi ze strony polecanej przez pania Trzaske , Klub Kwiatozercow.
SMAZONE W MASLE KOSZYCZKI MLECZA:
Na salatce z mozarella i moim swiezym dressingiem,
o ktorym pisalam w poprzednim poscie.
Skladniki:
Garsc koszyczkow, czy tez nierozwinietych jeszcze pakow mlecza, oczyszczonych z malych listkow tworzacych do okola kolnierzyk, umytych.
Lyzka masla do smazenia.
Wykonanie:
Proste. Maslo rozpuszczamy na patelni i koszyczki smazymy przez jakies 2 -3 minuty.
Sa absolutnie przepyszne. Smakuja troche jak szparagi. Doskonaly dodatek do salatek. Naprawde polecam!!!
Niestety nie udalo sie mi dzis wszystkich cudownosci kwietnia opisac, ale bede kontynuowac na pewno jutro, mimo iz to juz maj- miesiac kwitnacych bzow, jasminu i kasztanowcow :-)
Ok, juz jest jutro, ale bede kontynuowala tutaj, bo tu jeszcze jest kwiecien :-)
Druga bohaterka kwietniowego numeru nowej serii :) jest Pokrzywa Zwyczajna czy tez Urtica dioica. Znana także pod nazwami: pokrzywa dwupienna, pokrzywa wielka, pokrzywa parząca, żgajka, parzawka (czyz nie sa te nazwy prawdziwie polskie...), a po angielsku to Nettel. Jest to roslina lecznicza, ale takze jadalna i do tego smaczna. Mozna poczytac wiecej tu.
Nalezy pokrzywe zbierac jeszcze przed kwitnieniem i najlepiej tylko czubeczki roslin z mlodymi i jeszcze delikatnym listkami.
Udalo mi sie takze podczas moich wedrowej po okolicznych lakach i zaroslach natknac na inny gatunek pokrzywy, ktora jestem pewna widzialam w Polszcze ukochanej, ale nazwu ktorej nie udalo mi sie znalezc po polsku. moze ktos pomoze? Po angielsku nazywa sie ona Spotted Dead Nettle i kwitnie na rozowo.
Ja osobiscie susze jej peki, aby miec zawsze zapas na ziolowa herbatke, ktorej smak uwielbiam. Jest przepyszna z miodem, ale to juz dla nie MM-owcow.
Przepis na herbatke z pokrzywy:
Garsc ususzonej pokrzywy zalac wrzatkiem i parzyc pod przykryciem okolo 15 minut, az uzyska zielono-zloty kolor. Opcjonalnie poslodzic lyzeczka miodu.

Moja ulubiona potrawa ze starej dobrej pokrzywy jest prosta zupa bieda:
ZUPA POKRZYWOWA:
Skladniki:
1 litr rosolu, najlepiej drobiowego,
200 g. swiezych i mlodych lisci pokrzywy, umytych i bez lodyzek,
smietanka kremowka do zabielenia
Wykonanie:
Rosol podgrzeway i wrzucamy do niego liscie pokrzywy, gotujemy okolo 5 minut, az zmiekna. Po tym czasie miksujemy zupe na gladko dosalamy i kiedy juz w talerzy wrzucamy jakas lyzke smietany i belatamy (kocham to slowo :)), az sie zupka zabieli.
Opcjonalnie:
Mozna dodac jajo na twardo, jak do zurku, aby zrobic z niej sycaca potrawe.
Nie musze chyba dodawac, ze wszytkie przepisy sa zgodne z dieta MM :)
Przepisy dodaje do mojej serii:
Znajdziecie w niej wiele innych przepisow na przetwory i potrawy ze skladnikow, ktore mozemy znalezc wszedzie, dookola nas zupelnie za darmo.
Olga Tokarczuk w Domie dziennym, domie nocnym.
Dzis ostatni dzien kwietnia i juz czas najwyzszy na moja nowa serie: CO JESC W TYM MIESIACU NA DZIKO? Bedzie to seria o ziolach i owocach rosnacych dziko, a ktore wystepuja dosc powszechnie zaraz obok nas, gdzie je znalezc j jak rozpoznac oraz co mozna z nimi potem zrobic. Pomysl na ta serie wzial sie
z kilku zrodel: magazynu Delicious, w ktorym jeden z tworcow River Cottage, Valentine Warner, opowiada
o tym, co w danym miesiacu mozna znalezc na lakach i w parkach, z samej serii River Cottage, w ktorej zakochalm sie dawno temu, ale przede wszystkim inspiracja jest moje najwczesniejsze wspomnienie
z dziecinstwa z czasu spedzonego sam na sam z mama. Pamietam spacery na niedaleka Gorke Milosci, gdzie do koszyczka zbieralysmy z Mama ziola. Musialam miec moze z 5 lat. Ta wizja zawsze przywoluje na twarz usmiech i pragnienie powrotu w ten sielankowy, nieskazony dorosloscia, obraz. Tak latwo poczuc sie znow dzieckiem, zrywajac mlecz na lace, ktory plami dlonie na piekny zolty kolor, czy parzac rece pokrzywa, ktora pachnie slodko, jak miod...
W kwietniowym poscie przedstawiam 2 bohaterow naszych trawnikow, parkow i lak: Mniszek Lekarski zwany pospolicie Mleczem i Pokrzywe Nie jest to oczywiscie pelna lista roslin rosnacych w naturze, ktore mozna spozywac, ale jest to moja lista subiektywna, roslin, ktore kocham od dawna.
MNISZEK LEKARSKI (MLECZ):
Jak mlecz wyglada, wie kazdy maly smyk, zwlaszcza, kiedy zamienia sie w piekna biala puchata kulke, na ktora podmuchawszy, przywolujemy w srodku lata snieg.
Nie kazdy zas wie, ze Mniszek Lekarski, jak nazwa wskazuje ma lecznicze wlasciwosci. ale pominmy to takze, bo jesli posiadamy Babcie lub Mame, ktore pochodza ze wsi, one nam opowiedza o syropie, czy nalewce z Mniszka.
Druga malo znana prawda jest fakt, iz kwiaty Mlecza sa nie tylko piekne, ale i pyszne.
Ja w tym roku jadlam Mniszek inaczej niz zwykle. Nie bylam pewna, czy spodoba mi sie ten smak, ale jest to zdecydowanie najlepszy przepis na mlecz, jaki kiedykolwiek uzylam. Pochodzi ze strony polecanej przez pania Trzaske , Klub Kwiatozercow.
SMAZONE W MASLE KOSZYCZKI MLECZA:
Na salatce z mozarella i moim swiezym dressingiem,
o ktorym pisalam w poprzednim poscie.
Skladniki:
Garsc koszyczkow, czy tez nierozwinietych jeszcze pakow mlecza, oczyszczonych z malych listkow tworzacych do okola kolnierzyk, umytych.
Lyzka masla do smazenia.
Wykonanie:
Proste. Maslo rozpuszczamy na patelni i koszyczki smazymy przez jakies 2 -3 minuty.
Sa absolutnie przepyszne. Smakuja troche jak szparagi. Doskonaly dodatek do salatek. Naprawde polecam!!!
Niestety nie udalo sie mi dzis wszystkich cudownosci kwietnia opisac, ale bede kontynuowac na pewno jutro, mimo iz to juz maj- miesiac kwitnacych bzow, jasminu i kasztanowcow :-)
Ok, juz jest jutro, ale bede kontynuowala tutaj, bo tu jeszcze jest kwiecien :-)
Druga bohaterka kwietniowego numeru nowej serii :) jest Pokrzywa Zwyczajna czy tez Urtica dioica. Znana także pod nazwami: pokrzywa dwupienna, pokrzywa wielka, pokrzywa parząca, żgajka, parzawka (czyz nie sa te nazwy prawdziwie polskie...), a po angielsku to Nettel. Jest to roslina lecznicza, ale takze jadalna i do tego smaczna. Mozna poczytac wiecej tu.
Nalezy pokrzywe zbierac jeszcze przed kwitnieniem i najlepiej tylko czubeczki roslin z mlodymi i jeszcze delikatnym listkami.
Udalo mi sie takze podczas moich wedrowej po okolicznych lakach i zaroslach natknac na inny gatunek pokrzywy, ktora jestem pewna widzialam w Polszcze ukochanej, ale nazwu ktorej nie udalo mi sie znalezc po polsku. moze ktos pomoze? Po angielsku nazywa sie ona Spotted Dead Nettle i kwitnie na rozowo.
Ja osobiscie susze jej peki, aby miec zawsze zapas na ziolowa herbatke, ktorej smak uwielbiam. Jest przepyszna z miodem, ale to juz dla nie MM-owcow.
Przepis na herbatke z pokrzywy: Garsc ususzonej pokrzywy zalac wrzatkiem i parzyc pod przykryciem okolo 15 minut, az uzyska zielono-zloty kolor. Opcjonalnie poslodzic lyzeczka miodu.

Moja ulubiona potrawa ze starej dobrej pokrzywy jest prosta zupa bieda:
ZUPA POKRZYWOWA:
Skladniki:
1 litr rosolu, najlepiej drobiowego,
200 g. swiezych i mlodych lisci pokrzywy, umytych i bez lodyzek,
smietanka kremowka do zabielenia
Wykonanie:
Rosol podgrzeway i wrzucamy do niego liscie pokrzywy, gotujemy okolo 5 minut, az zmiekna. Po tym czasie miksujemy zupe na gladko dosalamy i kiedy juz w talerzy wrzucamy jakas lyzke smietany i belatamy (kocham to slowo :)), az sie zupka zabieli.
Opcjonalnie:
Mozna dodac jajo na twardo, jak do zurku, aby zrobic z niej sycaca potrawe.
Nie musze chyba dodawac, ze wszytkie przepisy sa zgodne z dieta MM :)
Znajdziecie w niej wiele innych przepisow na przetwory i potrawy ze skladnikow, ktore mozemy znalezc wszedzie, dookola nas zupelnie za darmo.
wtorek, 26 kwietnia 2011
Jadlospis
Na szczescie juz po Wielkanocy i mozna powrocic - niestety bylo grzesznie - do zdrowego jedzonka.
Dzisiaj prosty jadlospis.
Sniadanie:
Bliny gryczane (link do przepisu po prawej) z jogurtem naturalnym 1.5% tluszczu i startym jablkiem
z cynamonem. Mam tego zawsze kilka sloikow, bo sa super proste i nadaja sie do weglowodanowych sniadan lub jogurtow.
JABLKO Z CYNAMONEM:
Kilka jablek scieramy na tarce razem ze skorka
i ukladamy w sloiku przesypujac co warstwe cynamonem. Sloik zakrecamy szczelnie
i przechowujemy w chlodnym miejscu. Jest nasze jabluszko dobre przez przynajmniej kilka tygodni i z czasem staje sie tez coraz slodsze.
Lunch:
Kolorowa zielona salata z czym Bozia podazyla
w ogrodzie z moim ulubionym bardzo orzezwiajacym dressingiem.
Ja na talerzu mialam jakies orientalne salaty, mlodziutka rzodkiewke razem z super pyszna natka, pomidor - jeszcze sklepowy, ale pachnial calkiem pomidorowo ;) - kilka fiolkow, ktorym udalo sie odrosnac po kosiarkowej napasci A. i kwiaty tymianku. Z salata jadlam omleta.
ORZEZWIAJACY DRESSING DO SALATY:
Nie podaje ilosci, tylko proporcje, bo wszystko zalezy, ile chcemy sosiku.
1 czesc musztardy (np.lyzeczka),
1 czesc soku z cytryny lub limonki,
2 czesci octu winnego,
4 czesci oliwy.
Wlac wszystko do sloika, zakrecic i potrzasnac, az sos stanie sie jasnozolty i oliwa ladnie z wszystkim sie polaczy.
Kolacja: Wcinalam musake zamrozona i oczywiscie rozmrozona z ostatniego posta :-)
Jak wygladaly posilki w stosunku do diety:
Sniadanie - weglowodanowe, 3 h przerwy po
Lunch - tluszczowy, 4 h przerwy po,
Obiad - tluszczowy.
Dzisiaj prosty jadlospis.
Sniadanie: Bliny gryczane (link do przepisu po prawej) z jogurtem naturalnym 1.5% tluszczu i startym jablkiem
z cynamonem. Mam tego zawsze kilka sloikow, bo sa super proste i nadaja sie do weglowodanowych sniadan lub jogurtow.
JABLKO Z CYNAMONEM:
Kilka jablek scieramy na tarce razem ze skorka
i ukladamy w sloiku przesypujac co warstwe cynamonem. Sloik zakrecamy szczelnie
i przechowujemy w chlodnym miejscu. Jest nasze jabluszko dobre przez przynajmniej kilka tygodni i z czasem staje sie tez coraz slodsze.
Lunch:
Kolorowa zielona salata z czym Bozia podazyla
w ogrodzie z moim ulubionym bardzo orzezwiajacym dressingiem.
Ja na talerzu mialam jakies orientalne salaty, mlodziutka rzodkiewke razem z super pyszna natka, pomidor - jeszcze sklepowy, ale pachnial calkiem pomidorowo ;) - kilka fiolkow, ktorym udalo sie odrosnac po kosiarkowej napasci A. i kwiaty tymianku. Z salata jadlam omleta.
ORZEZWIAJACY DRESSING DO SALATY:
Nie podaje ilosci, tylko proporcje, bo wszystko zalezy, ile chcemy sosiku.
1 czesc musztardy (np.lyzeczka),
1 czesc soku z cytryny lub limonki,
2 czesci octu winnego,
4 czesci oliwy.
Wlac wszystko do sloika, zakrecic i potrzasnac, az sos stanie sie jasnozolty i oliwa ladnie z wszystkim sie polaczy.
Kolacja: Wcinalam musake zamrozona i oczywiscie rozmrozona z ostatniego posta :-)
Jak wygladaly posilki w stosunku do diety:
Sniadanie - weglowodanowe, 3 h przerwy po
Lunch - tluszczowy, 4 h przerwy po,
Obiad - tluszczowy.
środa, 20 kwietnia 2011
Musaka tluszczowa
Musaka - w orginale moussaka co w po turecku oznacza oberzyne. Jest to popularna potrawa w balkanskiej i wchodnio-slowianskiej kuchni, ktorej baza, jak sie domyslacie, jest oberzyna. Najbardziej znana forma jest ta wywodzaca sie z Grecji, skladajaca sie z podduszonej oberzyny (amerykanie nazywaja ja Egg plant - co zawsze wywoluje usmiech na mojej twarzy), pomidorow i mielonego miesa polanego bialym sosem
i zapieczona.
Moja wersja jest oczywiscie zgodna z dieta Montigniac. Przepis pochodzi z forum, niestety nie pamietam, gdzie dokladnie zostal zamieszczony. Uwielbiam ta potrawe, kiedy mam ochote na cos naprawde sycacego
i tlustego. Mysle, ze kazdy ma takie dni, kiedy chce zjesc cos niezdrowego. A wiec zjedzmy tlusto, ale stale MM-owo :-D
MUSAKA TLUSZCZOWA:
Skladniki:
400g mielonego miesa wolowego chudego
(ostatno uzylam drobno posiekanej wieprzowiny i byla tez pycha),
1 duza oberzyna,
puszka lud dwie pomidorow lub przecier czy passata,
300g pieczarek,
3-4 zabki czosnku,
sol,
pieprz,
40g sera zoltego,
czerwona ostra papryka w proszku.
Wykonanie :
Podsmazamy pokrojone plasteki pieczarki, az sie ladnie zbrazowia,
dodajemy mieso i podmazamy, az sie zbrazowi ladnie i beda w nim chrupkie kawaleczki,
dodajemy pomidory, tak by mieso bylo nimi przykryte,
dodajemy przecisniete przez praske zabki czosnku, sol i pieprz i dusimy wszystko przez jakies 10-15 minut.
W miedzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180C i kroimy oberzyne na kawalki - wielkosc zalezy od upodobania, moga buc tez plastry. Ukladamy w zaroodpornym naczyniu i spryskujemy oliwa. Po 15 miutach wylewamy na warzywo miesno-grzybowa mase i posypujemy startym lub pokrojonym w cienkie plastry serem - ja uzylam dwoch: cheddara i edama. Posypujemy chojnie papryka.
Pieczemy przykryta przez jakies 20-25 minut, az oberzyna zmieknie, poczym dopiekamy bez przykrycia przez 5 minut, aby ser sie ladnie przypiekl i powstala chrupiaca skorka - bardzo pozadana.
Oto jak wyglada przed i po. Przepraszam, za wyglad naczynia, ktore choc stare i niemozliwe do domycia jest najlepsze na musake.
Jest to MM-owy posilek tluszczowy. Uwaga: troche za ciezki na kolacje, wiec najlepiej jesc na obiadek.
Smacznego!
i zapieczona.
Moja wersja jest oczywiscie zgodna z dieta Montigniac. Przepis pochodzi z forum, niestety nie pamietam, gdzie dokladnie zostal zamieszczony. Uwielbiam ta potrawe, kiedy mam ochote na cos naprawde sycacego
i tlustego. Mysle, ze kazdy ma takie dni, kiedy chce zjesc cos niezdrowego. A wiec zjedzmy tlusto, ale stale MM-owo :-D
MUSAKA TLUSZCZOWA:
Skladniki:
400g mielonego miesa wolowego chudego
(ostatno uzylam drobno posiekanej wieprzowiny i byla tez pycha),
1 duza oberzyna,
puszka lud dwie pomidorow lub przecier czy passata,
300g pieczarek,
3-4 zabki czosnku,
sol,
pieprz,
40g sera zoltego,
czerwona ostra papryka w proszku.
Wykonanie :
Podsmazamy pokrojone plasteki pieczarki, az sie ladnie zbrazowia,
dodajemy mieso i podmazamy, az sie zbrazowi ladnie i beda w nim chrupkie kawaleczki,
dodajemy pomidory, tak by mieso bylo nimi przykryte,
dodajemy przecisniete przez praske zabki czosnku, sol i pieprz i dusimy wszystko przez jakies 10-15 minut.
W miedzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180C i kroimy oberzyne na kawalki - wielkosc zalezy od upodobania, moga buc tez plastry. Ukladamy w zaroodpornym naczyniu i spryskujemy oliwa. Po 15 miutach wylewamy na warzywo miesno-grzybowa mase i posypujemy startym lub pokrojonym w cienkie plastry serem - ja uzylam dwoch: cheddara i edama. Posypujemy chojnie papryka.
Pieczemy przykryta przez jakies 20-25 minut, az oberzyna zmieknie, poczym dopiekamy bez przykrycia przez 5 minut, aby ser sie ladnie przypiekl i powstala chrupiaca skorka - bardzo pozadana.
Oto jak wyglada przed i po. Przepraszam, za wyglad naczynia, ktore choc stare i niemozliwe do domycia jest najlepsze na musake.
Jest to MM-owy posilek tluszczowy. Uwaga: troche za ciezki na kolacje, wiec najlepiej jesc na obiadek.
Smacznego!
wtorek, 12 kwietnia 2011
Truskawkowe sniadaniowanie
Wiem, wiem, nie sa jeszcze w sezonie. Moje ogrodowe dopiero kwiauszki maja, do owocow daleko. Ale nie moge przejsc obojetnie obok Hiszpanskich truskawek w Lidlu, kiedy sa po £1.20, bo to sie rzadko zdarza.
Zakupilam wiec 2 pudelka i pozeralam je systematycznie caly tydzien na sniadanie w roznych formach :-D
Kanapka z truskawkami i mieta:
2 cienkie tosty chleba MM z chudym serkiem naturalnym i lyzeczka marmolady pomaranczowej wlasnej roboty z syropem z agawy (przepis wkrotce). Na to nalezy poukladac plasterki truskawek
i poszatkowane listki miety - najlepszej przyjaciolki truskawki :)
Najprostsza i przepyszna to Owsianka z truskawkami:
80 g platkow owsianych gorskich - NIE blyskawicznych!!!,
100 ml mleka 1.5% tluszczu,
kilka truskawek pokrojonych na 4 czastki
Owsianke z mlekiem podgrzac, ale nie gotowac. Wylozyc na nia truskawki i papac :-)
No i klasyk w wersji light: Truskawki z jogurtem i syropem z agawy:
Truskawki kroimy na kawalki polewamy jogurtem 1.5% tluszczu i doslownie odrobina syropu z agawy, dodajemy listki miety koniecznie.
Mieta zapewnia calkowicie inne doznania smakowo-truskawkowe...
Oczywiscie wszytkie te truskawkowe wariacje sa zrownowazone 1:1 salatkami.
PS. Dostalam dzis zamowiony przez ebayu ponad poltora miesiaca temu przedmiot, o ktorym zupelnie zapomnialam. Spojrzalam na odwrot koperty i zobaczylam adres nadawcy: CHAI WAN, HONG KONG
i jakos mi sie dziwnie zobilo... Data: 08 marca 2011 czyli 3 dni przed... Pomimo calej tragedii, paczka doszla...Nie wiem, jakos mi smutno, ale zarazem jestem pelna podziwu dla ludzi, ktorzy pomimo wszystkiego co sie zdarzylo, dalej dostarczaja paczki...
Zakupilam wiec 2 pudelka i pozeralam je systematycznie caly tydzien na sniadanie w roznych formach :-D
Kanapka z truskawkami i mieta:
2 cienkie tosty chleba MM z chudym serkiem naturalnym i lyzeczka marmolady pomaranczowej wlasnej roboty z syropem z agawy (przepis wkrotce). Na to nalezy poukladac plasterki truskawek
i poszatkowane listki miety - najlepszej przyjaciolki truskawki :)
Najprostsza i przepyszna to Owsianka z truskawkami:
80 g platkow owsianych gorskich - NIE blyskawicznych!!!,
100 ml mleka 1.5% tluszczu,
kilka truskawek pokrojonych na 4 czastki
Owsianke z mlekiem podgrzac, ale nie gotowac. Wylozyc na nia truskawki i papac :-)
No i klasyk w wersji light: Truskawki z jogurtem i syropem z agawy:
Truskawki kroimy na kawalki polewamy jogurtem 1.5% tluszczu i doslownie odrobina syropu z agawy, dodajemy listki miety koniecznie.
Mieta zapewnia calkowicie inne doznania smakowo-truskawkowe...
Oczywiscie wszytkie te truskawkowe wariacje sa zrownowazone 1:1 salatkami.
PS. Dostalam dzis zamowiony przez ebayu ponad poltora miesiaca temu przedmiot, o ktorym zupelnie zapomnialam. Spojrzalam na odwrot koperty i zobaczylam adres nadawcy: CHAI WAN, HONG KONG
i jakos mi sie dziwnie zobilo... Data: 08 marca 2011 czyli 3 dni przed... Pomimo calej tragedii, paczka doszla...Nie wiem, jakos mi smutno, ale zarazem jestem pelna podziwu dla ludzi, ktorzy pomimo wszystkiego co sie zdarzylo, dalej dostarczaja paczki...
poniedziałek, 7 marca 2011
Sniadanie o smaku tunczyka.
Najlepszy na sniadanie jes chlebus. Nie ma na ten temat dyskusji. Zadna owsianka czy muffiny nie zastapia chrupiacej skorki. A jesli skorka juz nie jest chrupiaca, to pochrzescic mozemy w zebach toscikiem z tegowegoz gryczanego chlebka.
Wiele osob narzeka, ze na diecie MM nie mozna zjesc przyzwoitej kanapeczki. Niestety musimy zapomniec o maselku, szyneczce i serku zoltym, ale to nie znaczy, ze musimy zapomniec o kanapkach.
Jak nakazuje super rygorystyczne forum, mamy tu dwie stugramowe kromki chleba z serkiem wiejskim posmarowanym ziarnista musztarda i oblozone tunczykiem z zalewy. Do tego dowolne warzywa w proporcji 1:1.
Pyszna MM-owa kanapka!!!
Wiele osob narzeka, ze na diecie MM nie mozna zjesc przyzwoitej kanapeczki. Niestety musimy zapomniec o maselku, szyneczce i serku zoltym, ale to nie znaczy, ze musimy zapomniec o kanapkach.
Pyszna MM-owa kanapka!!!
poniedziałek, 28 lutego 2011
Weglowa saladka z krewetkami.
Szybka i smaczna, a takze pelna bialka saladka weglowa. Latwa do zapakowania w pojemniczek i papania w pracy.
Makaron dowolny, o ile z maki durum moze byc bialy smialo do 100g. Krewetki mrozone juz ugotowane 100g. - zamiast krewetek mozna dodac tunczyka w sosie wlasnym lub ugotowanedo dorsza czy mintaja.
Makaron gotujemy al dente i pod koniec gotowania wrzucamy zamrozone krewetki na doslownie minute tylko, aby je rozmrozic.
Do odcedzonego makaronu i krewetek dodajemy jogurt naturalnego do 1.5% tluszczu (koniecznie bez dodatku cukru) i duza lyzke musztardy francuskiej.
Dodajemy pokrojona w kostke papryke i ogorka. Musimy byc tego razem okolo 200g, aby zrownowazyc makaron i krewetki.
Mieszamy i pozostawiamy do zupelnego ostygniecia, no i jak kazda salatke przegryzienia.
Porcja jest ogromna, wiec mozna salatke jesc przez dwa dni lub oddac kolezance w pracy, ktora jeszcze w Montiego nie wierzy ;)
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































